You are currently viewing Oswajamy autyzm #3 – perfekcjonizm i uk艂adanie kolorami

Oswajamy autyzm #3 – perfekcjonizm i uk艂adanie kolorami

W kulturze masowej bardzo rzadko m贸wi si臋 o autyzmie. Je艣li ju偶 s膮 jakie艣 wzmianki, to zazwyczaj bohater z zaburzeniem nie m贸wi, wykonuje rutynowe czynno艣ci, uk艂ada wszystko perfekcyjnie i zgodnie z kolorami lub rozmiarami i jest genialnym matematykiem. To s膮 g艂贸wne cechy rozpoznawania autyzmu i takie mia艂am wdrukowane w g艂ow臋, zanim pozna艂am diagnoz臋 moich ch艂opc贸w. Jak jest u nas?

  • ch艂opcy m贸wi膮 (czasami za du偶o),
  • 偶aden nie jest 艣wietny z matmy (jeden odnajduje si臋 w sztuce i programowaniu, drugi w konstrukcjach przestrzennych i programowaniu, ale tabliczki mno偶enia nie jest w stanie si臋 nauczy膰),
  • kochaj膮 rutyn臋, ale tylko w okre艣lonych sferach,
  • niczego nie uk艂adaj膮 perfekcyjnie, ani zgodnie z jakimi艣 wytycznymi. Ich wsp贸lny pok贸j czasem wygl膮da jak po tsunami.

Pierwszy zauwa偶alny objaw autyzmu: dziecko nie m贸wi.

No… nasze nie m贸wi艂y. Trajkota艂y jak naj臋te. Od drugiego roku 偶ycia pe艂nymi zdaniami. I zawsze mia艂y co艣 do powiedzenia. Najp贸藕niej zacz臋艂a m贸wi膰 neurotypowa c贸rka, co w tym zestawieniu troch臋 nas przera偶a艂o. Ale spoko, nadrobi艂a z nawi膮zk膮 i do dzi艣 buzia jej si臋 nie zamyka. Jak nie ma do kogo m贸wi膰, rozmawia ze sob膮, z lalkami, a nawet z kredkami.

Drugi widoczny objaw: dziecko nie p艂acze w sytuacjach stresowych

Starszy syn naprawd臋 ma艂o p艂aka艂. M艂odszy za to 膰wiczy艂 si臋 nami臋tnie w przegonieniu syren stra偶ackich. Tu nie ma “typowego” zachowania.

No i m贸j ulubiony: dziecko segreguje zabawki kolorami albo wg w艂asnego wzoru

呕aden z moich ch艂op贸w tego nigdy nie robi艂. Nigdy. Za to pami臋tam do dzi艣, z jakim przera偶eniem patrza艂am na c贸rk臋, kt贸ra w wieku oko艂o trzech lat (ch艂opcy byli po diagnozie) wzi臋艂a paczk臋 偶elk贸w “d偶d偶ownic”, otworzy艂a i zacz臋艂a uk艂ada膰 w r贸wnym rz膮dku, kolorystycznie. To samo zrobi艂a z mi艣kami. Nie jad艂a ich, tylko uk艂ada艂a. Jej zabawki zawsze by艂y podzielone wielko艣ci膮. Ka偶da wielko艣膰 w innym pudle (nie uk艂adali艣my na rega艂ach tylko w pud艂ach). Kredki zawsze u艂o偶one w t臋cz臋. Je艣li kto艣 jej to pozmienia艂, w艣cieka艂a si臋 i uk艂ada艂a od nowa. Min臋艂o jej po oko艂o p贸艂 roku. Okaza艂o si臋 偶e to zwyk艂y etap rozwojowy, kt贸ry ch艂opcy pomin臋li.

Kiedy us艂ysza艂am diagnoz臋, by艂am w szoku. Nie przyj臋艂am jej. Po prostu moje dzieci nie robi艂y niczego, co robi膮 auty艣ci w filmach! Poza tym s膮 zupe艂nie r贸偶ni i nie ma mo偶liwo艣ci, 偶eby mieli to samo zaburzenie!!!
Zacz臋艂am je藕dzi膰 z nimi po r贸偶nych specjalistach z pro艣b膮 o diagnoz臋, nie chwal膮c si臋, 偶e tak膮 ju偶 mam. Wszyscy byli zgodni. Ch艂opcy s膮 na pograniczu autyzmu i Zespo艂u Aspergera. Dzi艣 ju偶 nie diagnozuje si臋 tego osobno, tylko jako zesp贸艂 zaburze艅 autystycznych. I tak膮 diagnoz臋 maj膮 moi ch艂opcy.

Jakie wed艂ug mnie s膮 prawdziwe pierwsze objawy autyzmu?

Nie mam poj臋cia. Nie jestem specjalist膮, tylko matk膮 i terapeutk膮 jednocze艣nie. Na podstawie moich do艣wiadcze艅 wiem jedno: rzadko bywaj膮 “typowe”. U nas nie by艂o ich wcale. Sk膮d wi臋c wiedzia艂a, 偶e co艣 jest nie tak?

Matka wie najlepiej

W obu przypadkach po prostu czu艂am sercem, 偶e ch艂opcy odstaj膮 od r贸wie艣nik贸w. Matka wie i widzi takie rzeczy.
Starszy syn nie umia艂 bawi膰 si臋 w grupie. Jego ulubionymi zabawami by艂o uk艂adanie puzzli i lego, ale TYLKO wed艂ug instrukcji. Pu艣cili艣my go do niepublicznego, ma艂ego przedszkola, 偶eby oswoi艂 si臋 z r贸wie艣nikami, ale to nic nie da艂o. Mam ogromny 偶al do tamtych wychowawc贸w, 偶e nie pos艂ali mnie dalej do specjalist贸w, tylko twierdzili, 偶e to przez brak r贸wie艣nik贸w. No… po to by艂 w tym przedszkolu. Ale trudno. Sta艂o si臋 i ju偶 si臋 nie odstanie. Diagnoza by艂a p贸藕niej, terapia by艂a trudniejsza, ale jeste艣my na prostej i to jest najwa偶niejsze.
M艂odszy z kolei nienawidzi艂 by膰 sam. Mia艂 r贸偶ne dziwne zachowania, ale najgorszym by艂y problemy z jedzeniem. Zachowywa艂 si臋, jakby jedzenie sprawia艂o mu b贸l. Mia艂 swoj膮 grup臋 produkt贸w, kt贸re jad艂 i nie dotyka艂 niczego innego. Nie jad艂 te偶 s艂odyczy. Dosz艂o do tego, 偶e z odwodnieniem trafili艣my do szpitala. Tam dosta艂 kropl贸wki i zalecenie, 偶eby dawa膰 dziecku co艣 na pobudzenie apetytu. Jakbym nigdy tego nie pr贸bowa艂a… O tym napisz臋 osobno, bo to te偶 ciekawa historia dla wielu rodzic贸w dzieci z zaburzeniami i o to w艂a艣nie wielu z was pyta mnie najcz臋艣ciej.

W obu przypadkach zosta艂am okrzykni臋ta przez 艣rodowisko nadopieku艅cz膮 i nienormaln膮 matk膮, szukaj膮c膮 na si艂臋 choroby. Przecie偶 starszy syn jest chodz膮cym idea艂em: nie broi, grzecznie siedzi i uk艂ada bardzo skomplikowane zestawy klock贸w czy puzzli 3d. To nic, 偶e nieszcz臋艣liwy. W zasadzie nie p艂acze, to sk膮d wiem, 偶e nieszcz臋艣liwy? Powinnam si臋 cieszy膰, bo idealny.
Drugi: nast臋pny idea艂. G艂upia matka twierdzi, 偶e nie je s艂odyczy, to znaczy, 偶e co艣 jest nie halo. Powinna si臋 cieszy膰, bo b臋dzie mia艂 zdrowe z臋by i nie b臋dzie oty艂y. Apetizer mu jaki艣 poda, 偶eby zjad艂 obiad i ju偶.

Przep艂aka艂am wtedy wiele nocy. Do tego stopnia, 偶e dzi艣 ju偶 nie p艂acz臋 wcale, bo moje 艂zy si臋 ju偶 wtedy sko艅czy艂y. Mimo to szuka艂am dalej. I w ko艅cu znalaz艂am. Dzieci maj膮 diagnoz臋, maj膮 terapi臋 i ca艂膮 rodzin膮 jeste艣my szcz臋艣liwi.